Omnomnomnom...
Niedziela, 14 kwietnia 2013
· Komentarze(2)
Ostatnio prowadzę taki sportowy tryb życia, że ja jebe. W piątek siatkówka, w sobotę rower + basen wieczorem i w niedzielę znowu rower. Trzeba trochę przyhamować, bo jak tak dalej pójdzie jeszcze zacznę się zdrowo odżywiać :) No ale że poprzedniego dnia piwo się nie udało, to trzeba było spróbować kolejny raz. Tym razem do wczorajszego składu dołączył również Mateusz.
Ale niestety coś nie pykło i piwo znowu nie wyszło... Nawet nie mam nic na nasze usprawiedliwienie. Powiedzmy, że musieliśmy przeprowadzić staruszkę przez jezdnię... No ale do trzech razy sztuka :)
Za to odwiedziliśmy dwa najnowsze pomniki z cyklu Łódź Bajkowa, a Iza pobawiła się nowym aparatem.
A ja za to zachowywałam się jak zwykle okropnie bez szacunku dla starszych
Ale niestety coś nie pykło i piwo znowu nie wyszło... Nawet nie mam nic na nasze usprawiedliwienie. Powiedzmy, że musieliśmy przeprowadzić staruszkę przez jezdnię... No ale do trzech razy sztuka :)
Za to odwiedziliśmy dwa najnowsze pomniki z cyklu Łódź Bajkowa, a Iza pobawiła się nowym aparatem.
A ja za to zachowywałam się jak zwykle okropnie bez szacunku dla starszych